KOMPLEKSY

Witam wszystkich czytelników dzisiaj przedstawię wam moje zdanie dotyczące kompleksów. Chyba każdy je miał mogą być one większe lub mniejsze głównie nasilają się w okresie nastoletnim. Chyba nikt w tym okresie czasu nie może powiedzieć że ich nie miał. Przynajmniej ja nie znam takiej osoby. W tym okresie szczególną uwagę zwracamy na to co powiedzą nasi koledzy, rówieśnicy często to oni są źródłem naszych wymyślonych kompleksów .To oni mówią nam jak mamy wyglądać, jakie rzeczy są modne. Zwykle zaczyna się to tak że dana osoba coś powie na temat naszej części ciała a my mając to w pamięci zaczynamy zastanawiać się czy faktycznie tak nie jest .I to jest błąd ,bo w bardzo dużej mierze do czasu kiedy dana osoba nas nie skrytykuje my nawet tego kompleksu nie widzimy i prawdopodobnie nawet nam on nie przeszkadza. To świetnie pokazuje jak duży wpływ ma na nas otoczenie. Przez te kompleksy nasza pewność siebie powoli gaśnie, czujemy się gorsi i bezwartościowi a tak być nie powinno. I tak jestem osobą która miała ogromne kompleksy dotyczące swoje ciała część z nich nadal mam ,ale postanowiłam je zaakceptować. Musimy pamiętać o tym że te kompleksy przez które być może jesteśmy wyśmiewani kiedyś mogą zamienić się w nasz atut. Nasze ciało zmienia i choć teraz np. wydaje ci się że masz mały biust za kilka lat to może się zmienić nie do poznania. Również zapewniam was że za kilka lat zmieni się wasze podejście do tego i prawdopodobnie będziecie się śmiać z tego. To wszystko naprawdę kiedyś minie ,ale wracając jeszcze do kompleksów są rzeczy które bardzo nam przeszkadzają a nie jesteśmy w stanie ich zmienić. Dla mnie taką rzeczą był mój nos. Ważne jest aby pomimo tego że wam to przeszkadza zaakceptować to. Z tego powodu gorzej się czułam ze sobą przez to co mówili inni. Ale takich osób ,które sprawiają że czujemy się gorzej a są blisko nas najlepiej się pozbyć. Oni nie są waszymi przyjaciółmi. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi i piękni i nie wolno o tym zapominać bo ważne jest to co mamy w głowie i w sercu a nie na twarzy. Nie pozwólcie tym niedoskonałościom ,które siedzą w waszej głowie aby uprzykrzyły wam życie i przez nie nie będziecie odczuwać radości życia. I tym chciałabym zakończyć ten jakże długi post. Jak zwykle zachęcam do udzielania się w komentarzach po pod tym wpisem, do lajkowania mojego fanpage jak również udostępniania tego bloga znajomym. Napiszcie w komentarzu jakie wy macie lub mieliście kompleksy. Mam nadzieję że post wam się podobał a na kolejny zapraszam za tydzień prawdopodobnie również w piątek.