Rozstanie

Witam wszystkich czytelników ,dzisiaj porozmawiamy o rozstaniu. Koniec związku jest jednym z gorszych okresów w naszym życiu ,wtedy czujemy się odrzuceni przed daną osobę. Wtedy siedzimy, płaczemy. Chcemy najchętniej schować się gdzieś, zapaść się pod ziemię, uciec gdzieś gdzie ból będzie mniejszy lub zniknie. Nigdy nie będziemy na to gotowi mimo że być może spodziewaliśmy się tego lub wręcz przeciwnie. Czasami tak bardzo kogoś kochamy,że próbujemy różnych sposobów ,aby ta osoba do nas wróciła. Próbujemy wzbudzić współczucie w tej osobie mówimy np. że się zabijemy jeśli do nas nie wróci i to jest najgorsze co możemy zrobić. Wyobraźcie sobie jak musi czuć się osoba,która coś takiego słyszy zaczyna mieć wyrzuty sumienia ,a co będzie jeśli to zrobi no i zapewne wtedy możemy osiągnąć to czego chcemy.Ale czy to wtedy nadal będzie miłość? Nie ,jeśli ta osoba wróci do nas to tylko z uczucia współczucia, strachu .W takich związkach udajemy miłość do drugiej osoby by nie sprawić jej przykrości.Czy chcielibyście żyć w kłamstwie??.W oszukiwaniu ,wiedząc że dana osoba was nie kocha?? Marnujemy wtedy swoje życie i życie tej osoby. Niestety rozstanie bardzo boli ,ale trzeba to przeżyć .Wiem ,że wtedy czujemy jakby nasz świat rozpadł się na milion kawałków ,ale nie możemy zmusić kogoś do miłości. Musimy pozwolić tej osobie odejść. Trzeba zaakceptować to, że dana osoba będzie miała swoje życie i my też mamy swoje. Trzeba nauczyć się żyć swoim życiem. Wiem jak ciężko sobie odpuścić taką osobę bo przecież zajmowała ważne miejsce w naszym życiu, przyzwyczailiśmy się że będzie zawsze obok nas zarówno w chwilach szczęścia jak i smutku. Prawdopodobnie wiązaliśmy z nią jakieś nadzieje, plany na przyszłość. Trudno nam wtedy uwierzyć ,że jeszcze kiedykolwiek będziesz szczęśliwa .Czujesz się nic nie warta. Ale chodź teraz nie wyobrażasz sobie życia bez niego to za jakiś czas zrozumiesz ,że to było dobre. Lepiej być samemu niż w związku ,który nas niszczy przez który co noc płaczemy. Jest wiele faz rozstania smutek, rozgoryczenie, złość, nienawiść, tęsknota, żal. Ale musimy pamiętać ,że z tego można dużo fajnych wniosków wyciągnąć. A za jakiś czas na pewno będziemy gotowi na nową miłość z osobą z którą będziemy szczęśliwi. Jak wy radzicie sobie z rozstaniem??Zapraszam do dyskusji w komentarzach lub na fb, do udostępniania tego bloga znajomym jeśli wam się podoba. Można również polubić mój fanpage, który widzicie po prawej stronie. Na kolejny post zapraszam w sobotę. Jeśli chcecie żebym jakiś temat szczególnie poruszyła piszcie w komentarzach.